,

10 praktycznych podpowiedzi jak sparować i walczyć z początkującym i uniknąć frustracji

10 praktycznych podpowiedzi jak sparować/walczyć z początkującym i uniknąć frustracji

10 praktycznych podpowiedzi jak sparować i walczyć z początkującym i uniknąć frustracji 🙂

Ale cóż to za sztuka z początkującym?! Ano wielka.

Zwykle na podstawie tego, jak ktoś sparuje z początkującym, można poznać doświadczenia zawodnika. To taki obustronny test umiejętności.

Początkujący jest zwykle wymagający z kilku powodów
– ma nieustalony rytm,
– reaguje nieprzewidywanie,
– nie kontroluje siły i szybkości,
– czuje się jak na olimpiadzie (dla niego to walka na śmierć i życie 🙂 ),
– zbija i blokuje szybciej niż uderzasz i myślisz,
– wykorzystuje każdą chwile jaka jest, by trafić ciosem, bo wie, że inna pojawić się już nie może,
– i wiele innych.

Oczywiście zawodnik o większym doświadczeniu może użyć siły i spacyfikować “intruza” na swoim terenie, ale cóż to za sztuka wygrywać z potem na czole i żyłką na mięśniu.
Najlepiej wykorzystać pewną wiedzę i doświadczenie, które będą pokazem kontroli na “przeciwnikiem”.

1. Nie uderzaj w pierwsze tempo.
Wykonując dowolny ruch on podąży za tobą. Będzie reagował na każdy ruch. Zwykle niewytrenowana osoba będzie nerwowo reagowała na ataki, a tym samym będzie podążała za każdym atakiem.
Zmuś go do reakcji i wykorzystaj otwarcie, jakie powstanie, gdy odruch bezwarunkowy po raz kolejny nakaże mu zareagować w ten sam sposób.

Na każdy twój ruch będzie reagował schematycznie, gdyż nie panuje na odruchami. Działa instynktownie, w sposób niekontrolowany. Zatem jak udasz cios na dół, to prawdopodobnie opuści ręce, zamknie oczy, zbije i w większości będą to urywane ruchy.
Ustal schemat postępowania, wymuś ruch i wykorzystaj otwarcie. Dostosuj tak tempo, by trafiać bez wysiłku i bez używania szybkości. Podłącz się pod jego tempo.

Jeśli musisz przyśpieszyć, by go trafić, to znaczy, że go nie kontrolujesz.

2. Nie daj się wciągać w chaos. To ty uspokajasz i prowadzisz walkę. W bliskim dystansie, gdy poczuje się zagrożony, może uderzać niekontrolowanie, bez patrzenia co robi.
Możesz go sklinczować, a zanim zacznie bić cepy chwycony w pełny klincz, wytrącaj go z równowagi i atakuj, ale na zasadzie pokazywanie jego słabych punktów, a nie nokautowania.

3. Jeśli nastawia się na jeden cios i bije bez kontroli, wypal raz na ostudzenie emocji. Zwykle to działa. Warto wytłumaczyć wcześniej co robi. Później też. Wreszcie zatrybi, że na siłę nic nie zrobi. Musi się uczyć i zapłacić frycowe.

4. Nie daj się ponieść emocjom. On też ma ręce i nogi. Jak głowa będzie gorączkowa i przestaniesz myśleć, zawsze może coś się przyplątać, co jeszcze bardziej Cię wkurzy. Nie jest to potrzebne. W większości on nie jest świadom swoich zachowań, a jeśli jest, to nie potrafi na razie nad tym zapanować.

5. Zmęcz go. Wystarczy, że będziesz wyprowadzał co chwile ciosy bez zamiaru dotarcia do celu. Odruchowe reagowanie z pełną siłą i prędkością wreszcie go zmęczy, a i jego zapał olimpijski się ostudzi.

6. Ucz się! Osoby początkujące to świetne terytorium do mądrego sparingu. Tak, musisz być mądry, by nie oberwać czymś, o czym nawet nie wie twój partner w sparingu. Ale również masz możliwość testowania tych elementów, które nie wychodzą Ci jeszcze dobrze. Testowania w bezpiecznym środowisku. Nie każdy chce przecież urwać głowę. Niektórzy ją chowają w podwójnej gardzie i myślą, że będą tam bezpieczni. Wykorzystaj to! Nauczycie się czego obustronnie.

7. Nie licz na to, że on będzie wiedział co zrobi. Tu nie działa taktyka taka, jak na doświadczonego zawodnika. On sam nie wie co zrobi. A więc ty tym bardziej. Wymuszaj jego ruchy. Poznawaj. Ustalaj reakcje.

8. Dziwisz się, że nagle dostajesz, gdy myślisz, że już nie powinno być ataku? Zatrzymujesz kopnięcie przed głową, a on ją chwyta i cię wycina? Uderzasz powoli na dół, a on pośpiesznie bije cię na łeb?
To jedna z tych rzeczy na które musisz być gotowy. On nie rozróżnia, kiedy mu odpuszczasz, lub atakujesz by popracować. Jak widzi cię w zasięgu, lub może zastosować jakąś technikę, to nawet jeśli musi użyć anielskich mocy, to to zrobi.

9. Masz wrażenie, że cię trafia, a nie powinien? 🙂 Zwykle jest tak, gdy widzi, że nie musi bać się twoich ataków, bo kontrolujesz siłę, ciosy zatrzymujesz. Więc zaczyna przestawać się bronić i gdy ty atakujesz, on wgryza się w atak bez pardonu. Ty się irytujesz, a on ma lepsze samopoczucie 😀 Pomyśl nad tym 🙂 Są tacy, z którymi lekko nie zrobisz na początku. Trzeba ich uczyć okrężną drogą.

10. Pamiętaj też, że może się frustrować.
Dobrą techniką jest wyczuwanie zamiaru ataku, gdy pozostajesz w pozornej linii strzału i zmienienie linii ustawienie dokładnie w momencie, gdy on już myśli, że cię trafi. Da się to bardzo łatwo wyczuć, gdy się pozostaje w miejscu pozornie zagrożonym. Nie trzeba czekać na cios. Wystarczy poznać tempo z jakim reaguje i dostosować swoją zmianę do tego tempa, a nie do realnego ruchu. Wówczas prawdopodobnie unikniesz ciosu w tym samym momencie, gdy on zacznie go wyprowadzać. Czasem go nawet nie dokończy.

Oczywiście jest to temat rzeka i nie wszędzie musi występować. Może być tak, ze trenujesz na każdym treningu tak, jakbyś był na olimpiadzie i wszyscy dookoła również. No nie wszystko tu zadziała.
Trener na pewno z boku powie czego wymaga.

Sposobów na kontrolowanie początkującego to pierwszy etap.
Drugi, to prowadzenie go tak, by on się uczył, a samemu jednocześnie czerpać naukę i przyjemność.

Pozdro i dajcie żyć początkującym! 🙂

https://www.facebook.com/Gymnazion-Sosnowiec-MuayThai-153577101381228/
https://www.facebook.com/TrenerPersonalnyMarcinTomczyk/