,

5 skutecznych sposobów jak stworzyć przewagę w klinczu i ją wykorzystać

5 skutecznych sposobów jak stworzyć przewagę w klinczu, wykorzystać ją
5 skutecznych sposobów jak stworzyć przewagę w klinczu i ją wykorzystać – jak uniknąć zagrożeń na treningu ze strony narwanego partnera, co szarżuje jak ranny łoś.
 
Wielu uważa, że klincz to ciągnięcie łba w dół obiema łapami, jakby chcieli żurawiem wiadro betonu ze studni wyciągnąć. Walka przeradza się w rywalizację siłową i test silnej woli – przy którym pękniętym włóknie mięśniowym na karku odpuścić. Potem w niedziele, gdy mama, żona, kochanka podaje rosół do stołu, to gęba wpada do talerza.

Nie, chwytanie w pełny klincz nie ma nic wspólnego z tajskim klinczem. Co więcej, ściąganie na kolano też nie ma nic z tym wspólnego. Ciut przekornie oczywiście mówiąc. No bo coś tam ma. Przecież tak się szepce pokątnie.
 
Przekornie, bo to ograniczony i fałszywy pogląd na klincz, który jest bardziej grą balansu, walki o pozycję, timingu, kontroli oddechu przeciwnika, kontroli napięcia swojego i wyczuwania napięcia przeciwnika… To bardziej sztuka kontroli, niż szarpanina.
 
1. Nie spinaj się.
 
Łatwo powiedzieć trudno zrobić. Po stopniu napięcia jednak widać doświadczenie i przewagę. Czasem osoby z mniejszym doświadczeniem też próbują się rozluźniać, ale widać w tym pozór. Choć jest to dobry ruch!
 
Szczególnie przydatne na osoby, które są początkujące, przywiązują uwagę to prymitywnej siły (trochę jak ja), są uczone, że klincz polega na chwytaniu za kark/łeb dwoma rękoma i ściągania głowy na kolano.
 
By skutecznie się nie spinać warto poznać podstawowe pozycje, przechodzenie pomiędzy nimi, sposoby uwalniania się, sposoby dominacji. Wówczas będziemy w środowisku znanym, które będzie mniej stresujące.
 
Drugim elementem będzie zaryzykowanie i nauka rozluźniania się. Spinanie się, lub jego brak jest na początku kwestią uwagi i kontroli. Później staje się elementem podświadomym. Oczywiście błędy w systemie pojawiają się i u najlepszych. Ale i komputery czasem łapią wirusy.
 
Nie spinaj się, jeśli widzisz, że ktoś używa siły. Daj mu jej użyć, neutralizuj siłę ramienia siły, reguluj zmiennie dystans bioder. Pozoruj siłowanie się. Daj mu się spompować. Jak już się spompuje przejmij go w swoją grę.
 
Jeśli chce odpocząć, nie dawaj mu usiąść. Niech się nauczy, że na chama, na siłę nie warto.
 
2. Nie uderzaj kolanem dopóty nie skontrolujesz ramienia.
 
Ramię może być czynnikiem dominującym, gdyż pozwala kontrolować równowagę przeciwnika, sposób otwarcia na technikę,może uwarunkować jego sposób obrony, a nam da możliwość bezpiecznego zadania uderzenia kolanem.
 
Najprościej zobrazować to wykluczeniem ramienia, czyli takiego przejęcia nad nim kontroli, by nie brała udziału w skutecznej defensywie, czy ataku.
 
3. Uderzaj kolanem pomiędzy pozycjami.
 
Można powiedzieć, że pojawiają się tu dwa błędy wykluczające się.
 
Jeden to taki, że ktoś wykonuje technikę, bez ustabilizowanej pozycji.
 
A drugi to taki, gdy zawodnik zmienia pozycję, sposób kontroli, ale jest pasywny w zachowaniu. Czyli za długo wyczekuje z zadaniem techniki.
 
W pierwszym wypadku jest to błąd, gdyż brak dobrej kontroli nad swoim balansem może skutkować słabością techniki lub utratą balansu. Pozorność tego błędu jest jednak w tym, że…
 
warto zgodnie z drugim punktem uderzać i atakować pomiędzy przejściem od jednej pozycji do kontroli do drugiej. Taki rytm zakłóca i pozwala prowadzić przeciwnika.
Mniej doświadczonego pozwala na tyle uspokoić, by nie szarżował z zadawaniem kolan zgodnie z wykorzystaniem zasady nieoznaczoności Heisenberga.
 
Do tego jednak wymagane jest doświadczenie i świadome rozwijanie poczucia równowagi, wyczuwania środka ciężkości układu jakim są dwaj walczący/trenujący, kumulowanie masy ciała na małym fragmencie przeciwnika i kontrolowanie punktów siły, które ma każdy z zawodników. Wówczas wydaje się, że taka osoba ma nadludzką siłę. A nie musi jej mieć.
 
4. Nie stój w miejscu.
 
Najprościej mówiąc, przy każdej zmianie pozycji, po każdej akcji ucz się wytrącać przeciwnika z równowagi. Osłabiasz go, nie dajesz mu dobrego punktu podparcia.
 
Świetny sposób na osoby, które próbują używać siły, lub chcą za wszelką siłę wepchnąć kolano i lub ścigają się kto szybszy.
 
5. Uderzaj łokciem, gdy próbuje blokować kolano dłonią/ramieniem/łokciem.
 
Doświadczony zawodnik nie będzie opuszczał rąk by zablokować kolano. Niewprawny, będzie nerwowo lub z premedytacją próbował zablokować kolano. Wówczas stosuj cały czas sztuczkę udawania kolana i uderzenia łokciem nad blokującą ręką.
Puszczaj łokieć pod różnymi kątami, a łokieć tnący z góry, ma cały czas wolną drogę.
 
Jego błędem będzie prawdopodobnie to, że obrona kojarzy mu się z gardą, lub blokiem w klinczu, a nie z kontrolą przeciwnika jego ramion, karku, bioder własnymi ramionami.
 
Sposobów jest oczywiście dużo więcej, jak i reguł obowiązujących w klinczu. Są przecież wyjątki, inną taktykę obierzemy z wyższym, inną z niższym, inną…
 
Pozdrowionka i życzę udanych treningów
Marcin T.
https://www.facebook.com/Gymnazion-Sosnowiec-MuayThai-153577101381228/
https://gymnazion.pl/
https://www.facebook.com/TrenerPersonalnyMarcinTomczyk/