,

Jak Zostać Fighterem

Jeśli chcesz być zawodnikiem, fighterem, to trenuj jak atleta, a nie jak pacjent przechodzący zabiegi fizjoterapeutyczne.
 
Moda na pracę z fizjoterapeutą jest tylko modą. Niczym więcej.
 
Doprawdy nie potrzeba piłek szwedzkich, bosu i stania na rzęsach. Pozostawcie to pacjentom po urazach i emerytom. Ćwiczcie jak atleci. Piłki schowajcie do garażu dla swoich dzieci.
 
Wystarczy zwyczajnie sztanga, przysiady, ciągi, podciągania i ewentualnie kilka bazowych ćwiczeń. Dzięki temu rozwiniecie swoją stabilizację i kontrolę motoryczną. Rozwiniecie siłę brzucha bez kiwania się na plecach w 100 powtórzeniach.
 
Prewencja urazów nie polega na wykonywaniu nieskończonej ilości “funkcjonalnych” ćwiczeń, ale na programowaniu i odpowiedniej strategii treningowej.
 

Mobilność można uzyskać bez wałka wsadzanego w każdą fałdę ciała. Treningiem siły.
 
I gdy lekarz poleci basen jako eliksir na bolący kręgosłup, lub dostaniecie bana na martwe ciągi, to nie poddawajcie się. Umiejętnie prowadzony trening siłowy postawi na nogi każdego, kto nie zrujnował totalnie swojego zdrowia. Wówczas pozostają zabiegi z fizjoterapeutyczne.
 
Ejjjj! Ale sporty walki to nie siłownia! Wręcz przeciwnie. W sportach walki następuje renesans atletów, którzy są sprawni i silni.
Czasem nadmiernie pokryci koksem, ale to już każdy sam wybiera. Nie miejsce na oceny i moralizowanie.
 
Trend mocno atletyczny jednak jest. I to trend pozytywny.